[8.] Czy jeżeli umiem namalować obraz tak samo jak artysta, to jestem artystą?
Z problemem zmaga się autorka albumu i projektodawczyni wydawnictwa Kamila Bondar.
– Sypiąc przykładami belgijskiego artysty- nieartysty, wykonującego swe rzeźby za pośrednictwem komputera w Carrarze, w której nigdy nie był, Pawła Althamera tworzącego ze współmieszkańcami swoje dzieła, które sygnują wszyscy uczestnicy, czyli stają się automatycznie artystami, i innych, dochodzi do zbożnych i słusznych konkluzji:
„(…)Świat sztuki nie oczekuje dziś zatem od artystów, żeby sami własnoręcznie wykonywali swoje prace.(…)Tak więc z faktu zrobienia czegoś tak samo jak artysta, nic jeszcze nie wynika,(…)Ważny jest pomysł. Oczywiście nie tylko.(…)Ja jednak mam ochotę odpowiedzieć na to pytanie inaczej: jeśli umiesz (podkreślenie moje) namalować coś tak jak artysta, zrób to, spróbuj.(…)”
– Wtedy, zanim przystąpisz do pracy, już jesteś artystą – dopowiem. Tylko po co, jak już jesteś, masz jeszcze starać się być artystą?
[9.] Jak odróżnić sztukę od tego, co wygląda jak sztuka?
Subtelnie poucza Sebastian Cichocki, kurator; „(…)Patrząc na świat, używajmy do woli wiedzy i wrażliwości, którą zdobyć możemy…no właśnie, w kontakcie ze sztuką. Bardzo możliwe, że zaprawieni w rozpoznawaniu i tropieniu współczynnika sztuki ujrzymy w nowym świetle na przykład międzygatunkową współpracę pszczelarza z pszczołą czy wirtuozerię hackerskiego ataku na rządowe serwery! Niezmiernie ważną kwestią pozostaje tutaj doświadczenie, obycie się (czy też opatrzenie) ze sztuką w jej najprzeróżniejszych formach. Im więcej jej oglądamy, doświadczamy, tym bardziej prawdopodobne, że odpowiedź na pytanie Jak odróżnić sztukę od tego, co wygląda jak sztuka? wyda nam się nie tyle nawet łatwa, co…nieistotna.”
– Jasne!
[10.] Jak zacząć kolekcjonowanie sztuki?
Radzi, nęci, oręduje Marta Czyż, kuratorka:„Choć nie każdy w to uwierzy, kolekcjonowania nie trzeba zaczynać od sprawdzenia zawartości portfela.(…)Warunki są zawsze do uzgodnienia, spłata nie ma rygorystycznych terminów.(…)Można się też targować.(…) Naczelną zasadą każdego, szczególnie początkującego kolekcjonera jest orientuj się.(…)W galeriach wszystkie pytania są zawsze mile widziane, a odpowiedzi można wysłuchać w komfortowych warunkach – przy kawie na galeryjnej kanapie, w otoczeniu prac i katalogów.(…)Kształtowanie kolekcji jest procesem – fascynującym, rozwijającym, często nieprzewidywalnym. Pierwszy zakup to moment historyczny(…)Jest jak pierwsza miłość – potrafi złamać serce.(…)Udanych zakupów!”
– Rzeczywiście, momenty historyczne są na wyciągnięcie ręki…
[11.] Czy trzeba coś umieć, żeby zostać artystą?
Rozstrzyga ostatecznie Jakub Banasiak, SZUM: „(…)Duchamp dokonał przewrotu o iście kopernikańskiej skali, ponieważ zniósł kryterium kunsztu, maestrii technicznej, stylu itp., zastępując je innymi – autorefleksją(…) Na zadane w tytule pytanie należy więc odpowiedzieć następująco: jeżeli coś oznacza reguły obrazowania związane z tradycyjnymi hierarchiami artystycznymi, to artysta nie musi tego umieć, i to od dłuższego już czasu.(…)”
– Mamy więc spokój. I to od dłuższego już czasu.
[12.] Czy sztuka jest w Polsce potrzebna?
Całościowo ujmuje problem, jak to profesor, Maria Poprzęcka: „(…) Najwyraźniej tak, skoro jest wszędzie i jest jej dużo.(…)
Problem sztuki Polsce potrzebnej nie jest zatem problemem artystycznym. Jest problemem społecznym wynikającym ze sprzeczności w łonie demokracji. Osobiście jestem najdalsza od elitystycznej wyższości wobec tego co uważam za niesztukę. Szanuję potrzeby zdobienia mieszkań i domów (…)Niechże własna przestrzeń życiowa będzie przestrzenią wolności! Lecz czy to znaczy róbta co chceta?(…)
Czy ludzie sztuki ukształtowani przez posłannictwa modernistyczne nie powinni realizować misji edukacyjnych, uczyć estetyki życia codziennego, wciągać do uczestnictwa w wysokiej kulturze? (…)wiemy, jak łatwo taka edukacja może stać się dokonywanym z pozycji dominującej płaskim dydaktyzmem (…)Pouczającą przestrogą jest przykład oprotestowanego przez mieszkańców muralu z Czarnym kwadratem Kazimierza Malewicza, (…) Pomysłodawcy wykazali się nie tylko całkowitym brakiem wyczucia społecznego kontekstu, ale także arogancją wobec mieszkańców, którym chcieli życie urządzać. Takie wydarzenia powinny skłaniać ludzi sztuki do refleksji i pokory, a nie do stygmatyzowania tych, których powinny uczyć. Przypadek nieudanej implementacji sztuki wysokiej w społeczeństwie nie powinien zwalniać z działań edukacyjnych(…)
Nadzieją są tu muzea (…)Nie można oczekiwać natychmiastowych rezultatów. Zwłaszcza w kraju, w którym dramatycznie brak dobrych wzorców(…)
– I jeśli się ostatecznie zerwie z elitystyczną wyższością nad tym co się uważa za „niesztukę”.
[13.] Czy artyści żyją ze sztuki?
Uchyla rąbka tajemnicy Karol Sienkiewicz, niezależny krytyk, działacz Obywatelskiego Forum Sztuki współczesnej:„Nie wszyscy, a jeśli już, to nie zawsze w stu procentach.(…)
Na przykład taki Mikołaj Biberstein, mój przyjaciel. Wprawdzie niemal nie wystawia swoich prac, ale to tak zwany prawdziwy artysta, artysta życiowy. Ostatnio wystąpił w filmie Katarzyny Górnej Portret artysty romantycznego. Gdyby nie on, artystka sama by takiego bohatera nie wymyśliła. Mikołaj jest właściwie współautorem filmu. Gra w nim siebie. Na początku filmu bardzo długo się budzi. Potem robi różne dziwne rzeczy, na przykład wciela się w Prometeusza, kładąc się półnago na dachu bloku i obkładając surowym mięsem, w oczekiwaniu na to, że przylecą ptaki i je podziobią. Co się nie dzieje.. Mikołaj na filmie nie rozstaje się z butelką wódki, obiera buraki na przetwory (sprzedawał je na warszawskich jarmarkach pod szyldem Pan Burak), a na końcu trafia do zatłoczonego baru, w którym warszawscy bywalcy rozpoznają Cafe Amatorską. Przysypiając przy stole, śpiewa Bella ciao.(…)”
– bella ciao, ciao, ciao…
[14.] Na czym polega przyjemność z kolekcjonowania sztuki?
Zwierza się Krzysztof Nowakowski, dyrektor korporacji, kolekcjoner: „(…)Kolekcjonowanie to forma uzależnienia i myślę, że wielu kolekcjonerów przeżywa je podobnie jak ja – jako miłość, ale czasem i ból. Dawno już przekroczyłem zarówno rozsądny budżet, Jak i rozsądną liczbę dzieł, które mógłbym powiesić na ścianach w domu i biurze.(…) Jak mówi moja znajoma, wybitny kurator i menedżer muzealny, z czasem każda większa kolekcja kolekcja lub jej część trafia do zbiorów publicznych. Z przyjemnością tę myśl zaczynam pielęgnować.”
[15.] Czy istnieją znani artyści, którzy nie wystawiają w muzeach?
TAK – potwierdza pośrednio, Ewa Łączyńska-Widz, historyk sztuki, kuratorka,:„Artyści i muzea to jedne z ogniw, łańcucha, który nazywa się obiegiem sztuki. Pozostałe ogniwa to:dzieła, uczelnie artystyczne, galerie prywatne i publiczne, rady programowe, kolekcjonerzy, kolekcje, mecenasi, ministerstwa kultury, kuratorzy, krytycy, magazyny i media branżowe, targi sztuki, biennale, konkursy artystyczne, rezydencje, stypendia.(…) Choć istnieje uniwersytecka dziedzina humanistyki pomagająca sztukę opisać – historia sztuki, to ciągle pojawiają się zjawiska artystyczne, które sprytnie (podkreśl. moje) się temu opisowi wymykają”
Wymieńmy spryciarzy w kolejności ich pojawiania się w eseju E. Ł.-W.: Norman Leto, Christian Boltanski, Vincezo Agnetti, Anastazy B. Wiśniewski, Ewa Szczyrek, Banksy, Ai Weiwei, Paweł Althamer, Monika Sosnowska, Roman Stańczak, Katarzyna Przezwańska, Suzan Philipsz, oraz:
„(…) Wyjście w Polskę Honoraty Martin. Artystka w lipcu 2013 roku wyszła z domu w rodzinnym Gdańsku i przez półtora miesiąca szła samotnie, bez celu, finalnie dochodząc do Wrocławia.(…) Było realizacją utopijnego pragnienia wyjścia i zostawienia wszystkiego na jakiś czas.(…)
Sztuka nie potrzebuje ścian muzeów, poza nimi także się rozwija, i to wielowątkowo.”
– Przesada. „Wyjście” to wcale nie utopia tylko wyjście. A muzea przed spaleniem, mogą jeszcze postać.
[16.] Czy sztuka musi być ładna?
Kropkę nad i stawia Klara Czerniewska, autorka, redaktorka, tłumaczka tekstów o sztuce: „Oczywiście, że…nie musi. Przede wszystkim dlatego, że pojmowanie i przeżywanie piękna jest czymś wysoce subiektywnym. Jak mówi angielskie przysłowie: Beauty lies in the eyes of the beholder.(…)”
– Se non e vero…
Andrzej Skoczylas
