Andrzejowi Pityńskiemu (patrz wpis poprzedni). Mam natomiast pewność, że uhonorowanie go Orłem Białym za jakość artystyczną (w domyśle najwyższą) jego prac, jest obłędnym nadużyciem.
Pochowanie prezydenta Lecha Kaczyńskiego na Wawelu stało się bezprecedensowym aktem wyniesienia ponad wszelkie miary. Protest Andrzeja Wajdy, wobec tego wydarzenia jako wyrazu bezgranicznej pychy nie stracił nic ze swej trafności oceny i…aktualności.
Wierzę Jarosławowi Kaczyńskiemu, że w zasięgu jego wzroku podczas miesięcznic, za pół roku stanie tu pomnik. TU! A właściwie STATUA. Na miarę Wawelu. Tuszę, że jej wykonawcą będzie A.Pityński, bo nie ma na świecie innego prapolskiego rzeźbiarza,”profesora ze Stanów” który napatrzył się na Statuę Wolności (96 metrów wysokości z cokołem) i nosi przy okazji na piersi Orła Białego.
Tablica upamiętniająca znajduje się na Pałacu Namiestnikowskim od dawna, powinna więc wypełniać swą funkcję wystarczająco. Tak, ale…nie o to chodzi. Swą skromnością, dla Prezesa Tysiąclecia jest wyzwaniem, wręcz profanacją wielkości Brata. TU wielkość musi mówić sama z siebie. I oczywiście, nie dla siebie. Pomnik, upamiętnienie, to dobre dla zwykłych ludzi.
TU stanie POMNIK! STATUA! Zobaczymy.
Andrzej Skoczylas
